Gry PSP

Alicja nie była dzisiaj na zajęciach. Wszyscy byli zdziwieni, bo to panna, która raczej nie opuszczała ćwiczeń. Zawsze było odwrotnie – pojawiała się nawet na tych, których nie miała w planie i te, na które powinny uczęszczać koledzy z innych grup. A dzisiaj po prostu się nie pojawiła. Powodu jej nieobecności nie znała nawet jej, wydawałoby się, najlepsza kumpela. Teoretycznie dziewczyna, z którą zazwyczaj siedziała w ławce i z którą się uczyła. Kiedy wychodziłam z uczelni, nie wiem, czy to był zbieg okoliczności, czy dlatego, że o niej pomyślałam, spotkałam Alicję. Zatrzymałam ją i spytałam o powód jej nieobecności. Zdradziła, że chciała, chociaż raz pójść na wagary i zdawała sobie sprawę, że to wszystkich zatka. Wskazała mi jakieś pudełko, w którym zauważyłam gry PSP. Zawsze mi się wydawało, że w takie gry grają zazwyczaj chłopaki, a tu proszę. Gry PSP trzymała dziewczyna i to ta, którą na roku nazywają kujonką. Ciężko uwierzyć, że może mieć takie męskie hobby, ale cóż. Wszyscy się zmieniamy. Może po prostu miała dosyć siedzenia tylko nad podręcznikami. Może miała ochotę spróbować czegoś, co pobudza część waleczną, a nie tylko wyobraźnię – może po to są jej te gry PSP? Ale to tylko domysły…